
MONOCHROME SPIRITUALITY / MONOMAD CHALLENGE
@ladytruckview
Posted 2d ago · 5 min read

A few weeks ago during a weekend I spent with a friend in the mountains, besides the beautiful town of Bardejov — whose photos you already had the chance to see on my profile — we also explored the surrounding region. We stayed in a small village called Gładyszów, located in the Low Beskids on the border of Poland and Slovakia. It’s a quiet, slightly wild region, far from popular tourist routes, where one of the most characteristic features is the presence of churches scattered just a few kilometers apart, often feeling as if time has completely passed them by.
There are no crowds, no noise — although that might also be because I visited outside the typical tourist season. These churches completely stole my heart, especially the wooden ones, which have a unique charm and atmosphere. Unfortunately almost all of them were closed, so I could only admire them from the outside. We managed to enter just one and take only two photos — which one it was, you’ll find out in my upcoming posts.
Today I would like to share a general overview. I selected one photo from each church and converted them into black and white to give you a preview of what will be appearing on my profile next, as I plan to create a separate post for each one. What surprised me was how many of these churches were Orthodox, especially considering that Poland is generally seen as a predominantly Catholic country.
Some of these churches are hundreds of years old and one has even been listed as a UNESCO World Heritage Site — you’ll find out which ones in future posts. I feel like these places have witnessed far more than we have — changing borders, generations, history and their architecture is a record of time that still continues. You don’t have to be religious to feel something here. There is something quiet, almost magical about them For me they are places that make you stop and simply take it all in.
There were quite a lot of these churches in the area. I didn’t manage to reach all of them, but at least a few I was able to capture in my photos.
Kilka tygodni temu podczas mojego weekendu spędzonego z koleżanką w górach, oprócz przepięknego miasteczka Bardajów, którego zdjęcia mieliście już okazję podziwiać na moim profilu, przechadzałyśmy się również trochę po regionie. Nocowałyśmy w małej miejscowości Gładyszów, z dala od dużych szlaków i popularnych szlaków turystycznych. Miejscowość zlokalizowana w Beskidzie Niskim na pograniczu Polski i Słowacji. Region raczej spokojny, nawet trochę dziki bym powiedziała. Nie ma tam za wiele atrakcji, jednak cechą charakterystyczną tego regionu są różnego rodzaju cerkwie, zlokalizowane w niewielkich odstępach od siebie — zazwyczaj jest to zaledwie kilka kilometrów. Większość z nich sprawia wrażenie, jakby czas je totalnie ominął.
Nie ma tam tłumów, nie ma hałasów ale być może było to też spowodowane tym, iż znalazłam się tam poza sezonem typowo turystycznym. Cerkwie te totalnie skradły moje serce, szczególnie te drewniane. Mają taki swój fajny urok i klimat. Niestety z tego względu, że było to, jak wspomniałam wcześniej, poza sezonem turystycznym, praktycznie wszystkie te cerkwie były pozamykane i mogłam je podziwiać jedynie z zewnątrz. Udało nam się wejść tylko i wyłącznie do jednej cerkwi i zrobić dosłownie dwa zdjęcia — a do której, to dowiecie się z moich kolejnych postów.
Dzisiaj bowiem chciałabym się skupić na takim ogólnym podsumowaniu. Zebrałam po jednym zdjęciu z każdej cerkwi, przekonwertowałam je na czarno-białe i pokrótce chciałabym zrobić taką zajawkę tego, co będzie się pojawiało na moim profilu w następnych postach, bo planuję dla każdej cerkwi zrobić osobny wpis. Ku mojemu zdziwieniu bardzo dużo tych cerkwi było ortodoksyjnych. A Polska jest raczej krajem typowo katolickim.
Niektóre z tych cerkwi mają setki lat. Jedna nawet została wpisana do światowego dziedzictwa UNESCO — a która dokładnie, to też dowiecie się z moich przyszłych postów. Mam wrażenie, że te cerkwie widziały dużo więcej niż my — zmieniające się granice, pokolenia, historię a ich architektura to zapis czasu, który wciąż trwa. Nie trzeba być wierzącym, żeby coś tu poczuć. Sama niekoniecznie uważam siebie za osobę mocno religijną, jednak jest w nich coś fajnego, coś magicznego. Jak dla mnie są to miejsca, które skłaniają do zatrzymania się i podziwiania.
Tych cerkwi było tam naprawdę dosyć sporo. Nie dotarłam do wszystkich, ale przynajmniej kilka z nich udało mi się uwiecznić na zdjęciach.
Church of the Protection of the Mother of God in Wołowiec/Cerkiew Opieki Matki Bożej w Wołowcu

Greek Catholic Church of St. Michael the Archangel in Smrekowiec/Cerkiew św. Michała Archanioła w Smrekowcu

Greek Catholic Church of the Ascension of the Lord in Gładyszów/Cerkiew greckokatolicka pw. Wniebowstąpienia Pańskiego w Gładyszowie

Orthodox Church of St. Demetrius in Bodaki/Cerkiew prawosławna św. Dymitra w Bodakach

Orthodox Church of St. Basil the Great in Konieczna/Cerkiew prawosławna św. Bazylego Wielkiego w Koniecznej

Church of the Protection of the Mother of God in Zdynia/Cerkiew Opieki Matki Bożej w Zdyni

Orthodox Church of St. Paraskeva in Kwiatoń/Cerkiew prawosławna św. Paraskewy w Kwiatoniu

This is my entry for #monomad challenge
@ladytruckview
My Instagram : https://www.instagram.com/ciezarowka_przez_obiektyw/ My Facebook : https://www.facebook.com/ciezarowkaprzezobiektyw/ My Shutterstock : https://www.shutterstock.com/pl/g/Dotka My 500px : https://500px.com/p/dtobor?view=photos My WorldMapPin : @ladytruckview" target="_blank" rel="noopener noreferrer">https://worldmappin.com/@ladytruckview

Estimated Payout
$31.70
Discussion
No comments yet. Be the first!