
Słup i dwie myśli

Codziennie mijam ten słup i nachodzą mnie dwie myśli. Pierwsza, że nic nie jest trwałe. Druga, że sporo rzeczy jest jeszcze do zrobienia.
W tamtym roku na tym słupie zawiesiliśmy nasze plakaty. Klucz z adresem Biskupia 18. Skorzystaliśmy z drabiny, więc nikt tych plakatów nam nie zakleił. Wisiały na poziomie, do którego nikt nie dosięgał. Rzucały się przez to w oczy. Zwłaszcza, że były bardzo proste i białe. Wiatr i deszcze zrobiły jednak swoje i dziś nie ma po nich śladu. Idzie wiosna, więc dobrze byłoby wydrukować nowe i powtórzyć akcję plakatowania.
Oczywiście warto zadać sobie pytanie: czy jest sens? Wszak zrobiliśmy ogromny skok marketingowy. Problem jednak w tym, że promocji nigdy za wiele. Wiele osób wie o KBK, ale jeszcze więcej nigdy o nim nie słyszało. Obecnie mamy całkiem dobrą sytuację. Jest sporo bywalców. Wiem jednak, że nic jest wieczne i część z nich prędzej czy później przestanie przychodzić lub zmniejszy częstotliwość. Wynika to z ludzkiego życia. Tak już jest. Dlatego ciągłe docieranie z informacją do nowych ludzi jest kluczowe dla rozwoju Królestwa. Innymi słowy: trzeba zrobić i wydrukować nowe plakaty. Ktoś ma pomysł jak powinny wyglądać?
Estimated Payout
$3.67
Discussion
No comments yet. Be the first!